Niniejsza strona do poprawnego działania używa cookie. Więcej w polityce prywatności. Rozumiem, zamknij pasek.

POLISH ARMED FORCES
A A A A A



71. rocznica Bitwy nad Bzurą

| Autor: ppłk Ryszard Najczuk

 

W dniu 19 września br. w Parku Wiosny Ludów w Kutnie odbyły się uroczyste obchody 71. rocznicy Bitwy nad Bzurą. Organizatorami tego przedsięwzięcia byli: Miejski Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Kutnie, Muzeum Regionalne w Kutnie i 2. Baza Materiałowo-Techniczna.
 
Uroczystości rozpoczęła polowa Msza Święta odprawiona w intencji żołnierzy z Armii „Poznań” i „Pomorze” poległych we wrześniu 1939 r. Po mszy został odczytany uroczysty Apel Pamięci i oddana salwa honorowa. Oficjalne uroczystości zakończyła ceremonia złożenia wieńców i wiązanek kwiatów pod tablicą gen. dyw. Tadeusza Kutrzeby.
 
Oprawę ceremonialną zapewniła kompania honorowa z 2. Bazy Materiałowo-Technicznej w Kutnie, a oprawę muzyczną Orkiestra Państwowej Straży Pożarnej w Kutnie.
 
Jednym z zaproszonych gości honorowych był uczestnik Bitwy nad Bzurą – Pan plut. Józef Pokorski, który we wrześniu 1939 r. walczył w szeregach Armii „Poznań”.
 
***
 
W dniach 9-22 września 1939 r. miała miejsce największa i najkrwawsza bitwa w kampanii wrześniowej zwana Bitwą nad Bzurą, w której wzięły udział dwie polskie armie: „Poznań” pod dowództwem gen. dyw. Tadeusza Kutrzeby i „Pomorze”, dowodzona przez gen. dyw. Władysława Bortnowskiego. Pierwsza z nich nie zaangażowana dotychczas w walkach, wycofywała się zgodnie z rozkazem Naczelnego Wodza na linię Wisły. Druga zaś zdziesiątkowana w walkach w korytarzu pomorskim z 4. Armią niemiecką „schodziła” z pozycji obronnych wzdłuż Wisły w kierunku Warszawy.
 
Inicjatorem zwrotu zaczepnego obu armii był gen. T. Kutrzeba, który 7 września na spotkaniu z gen. W. Bortnowskim ustalił zasady współdziałania obu armii, przy czym ten ostatni podporządkował się gen. T. Kutrzebie. Obaj dowódcy uzgodnili koncepcję uderzenia na skrzydło wojsk niemieckich maszerujących w kierunku Warszawy. Za działaniem takim przemawiał fakt, że niemiecka 8. Armia dowodzona przez gen. Johannesa Blaskowitza, wyprzedzała wojska polskie o dwa dni marszu w kierunku Warszawy. Sytuacja operacyjna niejako wymusiła akcję polską, gdyż w przeciwnym razie siły polskie zostałyby zamknięte w „kotle”. Poza tym w grę wchodził czynnik zaskoczenia nieprzyjaciela, przejęcia inicjatywy w swoje ręce i wyboru najbardziej dogodnego dla strony polskiej czasu i miejsca bitwy. Również istotne znaczenie odgrywał tu czynnik psychologiczny. Armia „Poznań” opuszczała swoją ojcowiznę bez walki.
 
W dniu 8 września Naczelny Wódz wyraził zgodę na kontrofensywę znad Bzury. Należy zaznaczyć, że Niemcy sądzili, iż Armia „Poznań” znajduje się już za Wisłą.
 
Po południu dnia 9 września Grupa Operacyjna gen. bryg. Edmunda Knoll-Kownackiego w składzie trzech dywizji piechoty: 14, 17 i 25 DP, które ze skrzydeł były wspierane przez Wielkopolską Brygadę Kawalerii pod dowództwem gen. bryg. Romana Abrahama i Podolską Brygadę Kawalerii dowodzoną przez płk. Leona Strzeleckiego, uderzyły znad północnego brzegu Bzury między Łęczycą a Piątkiem w kierunku na Stryków. Armia „Pomorze” miała wejść do akcji później.
 
W wyniku zaskoczenia lewoskrzydłowe związki i oddziały niemieckiej 8. Armii, szczególnie 30. DP gen. Kurta von Briesena, poniosła duże straty. Od klęski 8. Armię uratowały jednostki pancerne i zmechanizowane XVI i XV korpusu, zgrupowanie lotnictwa nurkującego gen. Wolframa von Richthofena oraz inne związki i oddziały niemieckiej 10. Armii dowodzonej przez gen. Waltera von Reichenau, które pospiesznie ściągano spod Warszawy, Radomia oraz znad środkowej Wisły i kierowano nad Bzurę.
 
Po trzydniowych walkach impet polskiego uderzenia osłabł na skutek szybko narastających sił nieprzyjaciela. W końcowej fazie walk przeciwko mocno nadwerężonym w walkach polskim ośmiu związkom taktycznym stanęło osiemnaście niemieckich, które miały przygniatającą przewagę techniczną, przede wszystkim w broni pancernej i lotnictwie.
 
Ze względu na silny opór Niemców, gen. T. Kutrzeba postanowił przerwać natarcie w kierunku południowym, przegrupować się i uderzyć przez Łowicz na Skierniewice i dalej lasami skierniewickimi wycofać się w kierunku Warszawy.
 
W dniu 14 września ruszyło znad Bzury natarcie Armii „Pomorze” (4,16 i 26 DP), a pod jej osłoną Armia „Poznań” przegrupowywała się na przeprawy pod Sochaczewem. Początkowo natarcie rozwijało się pomyślnie. Na wieść o niemieckiej odsieczy spod Warszawy XVI korpusu pancernego, natarcie zostało zwinięte na pozycje wyjściowe. Po przegrupowaniu się gen. T. Kutrzeba postanowił uderzyć w pasie między Sochaczewem a Wisłą w celu przebicia się do Puszczy Kampinoskiej a stamtąd do Warszawy.
 
W nocy z 17/18 września główne siły Armii „Poznań” podjęły kolejne natarcie o przełamanie pierścienia niemieckiego okrążenia pomiędzy Witkowicami i Sochaczewem. Armia „Pomorze” przesunęła się do rejonu Osmolin – Kiernozia – Osiek – Iłów. Niemieckie kontruderzenie spowodowało okrążenie i w efekcie stłoczenie wojsk polskich na niewielkim obszarze, a niemieckie lotnictwo bombowe i artyleria przez cały dzień dokonywały dzieła zniszczenia okrążonego polskiego zgrupowania nad Bzurą. Po dwudniowych zażartych walkach po wyczerpaniu amunicji, medykamentów i żywności dalszy opór równałby się zagładzie wojsk polskich.
 
Do niewoli dostał się gen. T. Bortnowski i ok. 170 tys. żołnierzy w tym wielu rannych. W bitwie nad Bzurą poległo prawie 16,5 tys. żołnierzy polskich, w tym trzech generałów: Franciszek Wład, Stanisław Grzmot-Skotnicki i Mikołaj Bołtuć.
 
Niemieckie straty szacowane są na ok. 8 tys. zabitych i rannych, a także ok. 3,5 tys. trafiło do niewoli.
 
W tej jednak beznadziejnej sytuacji części wojsk polskich udało się wyrwać z okrążenia. Do stolicy dotarli generałowie: Tadeusz Kutrzeba, Edmund Knoll-Kownacki, Michał Tokarzewski-Karaszewicz, Franciszek Alter oraz na czele Grupy Operacyjnej Kawalerii – gen. Roman Abraham. Dotarły też resztki 15 i 25 DP.
 
Polski zwrot zaczepny znad Bzury pomimo klęski obu polskich armii był do końca 1941 r. jedynym przeprowadzonym działaniem zaczepnym przeciwko Wehrmachtowi, który do walk w tym rejonie zaangażował 1/3 swoich sił użytych w kampanii polskiej. Pomimo ogromnej dysproporcji sił na korzyść nieprzyjaciela, o sukcesie wojsk gen. Kutrzeby nie mogło być mowy. Bitwa nad Bzurą przyczyniła się do przedłużenia kampanii wrześniowej. Uczestniczyło w niej razem ponad 630 000 żołnierzy z czego 225 000 polskich. Działania nad Bzurą miały pozytywny wpływ na obronę Warszawy i w rezultacie przyczyniły się do odciążenia stolicy, dając jej cenny czas na przygotowanie do obrony. Przeciwuderzenie znad Bzury odegrało bardzo ważną rolę pod względem operacyjno-strategicznym, przyczyniając się do korekty niemieckiego planu wojny błyskawicznej. Do walki ze zgrupowaniem gen. T. Kutrzeby, Niemcy byli zmuszeni do przerzucania wojsk z innych odcinków frontu, co wydłużyło opór wojsk polskich, które dzięki walkom nad Bzurą miały czas do organizowania kolejnych pozycji obronnych, unikając m.in. okrążenia i organizując ostatnią rubież obrony na tzw. przedmościu rumuńskim.